Stoi na stacji lokomotywa,
Stoi już tydzień bestia leniwa!
Czemu nie jedzie? Czemu wciąż stoi?
Kto uruchomić się pociąg boi?
Przecież wagony do niej wczepione
Wszystkie w komplecie są zapełnione.

W pierwszym armata i jakieś działa
- To pewnie armia zamówić chciała.
W drugim są krzesła, półki i stoły
W trzecim dwie krowy i cztery woły.
Bydło to jedzie na giełdę w Pile,
Jaś je pilnuje – ma trzy promile
Bo od tygodnia pociąg nie ruszył
Jaś więc po flaszkę w miasto wyruszył
I oczekując na start pociągu
Popija z „gwinta” siedząc w przeciągu.
W czwartym banany i mandarynki,
W piątym po piwie są puste skrzynki.
W szóstym znajduje się tysiąc butów
W siódmym kur dwieście i sto kogutów
- Na fermę jadą gdzieś do Bydgoszczy
Pan Zdziś o kury się wszystkie troszczy,
Jajka codziennie od kur odbiera
Kogutom z kurzu dzioby wyciera.
A ósmy wagon pełen słodyczy
Tyle tam tego, że nikt nie zliczy
W dziewiątym piasek, w dziesiątym soki,
A każdy wagon wielki, wysoki,
Każdy z wagonów ciężki, stalowy;
Znaczy solidny, chociaż nie nowy.

A więc dlaczego pociąg nie jedzie?
W jednym z wagonów są przecież śledzie,
Które swą świeżość dawno straciły.
Czemu nie rusza więc pociąg miły?

Odpowiedź prosta, bez ściemy cienia:
Ładunek nie ma ubezpieczenia.
Nikt nie wyruszy pociągiem w trasę
Gdzie przygód przecież może być masę
Z brakiem polisy, która ładunek
Chroni od szkody – taki warunek!

Agentów co dzień kilku przychodzi
Każdy czaruje i każdy słodzi
Że ma polisę najtańszą w mieście,
Że czas by pociąg ruszył nareszcie,
Że za swą pracę nie chce prowizji,
Że firma jego ma w telewizji
Piękne reklamy przed serialami,
Żeby nie wahać się tu czasami,
Bo ta oferta, o której prawi
Dziś tylko działa, dziś pociąg zbawi.
Decyzję trzeba podjąć w tej chwili.
Wciąż się uśmiecha, wciąż słodko kwili,
Do ręki bierze pióro firmowe,
Do podpisania daje umowę
Gdzie czcionka mała, gdzie gwiazdek parę.
Agent zapewnia, by dać mu wiarę,
Że standardowe to są zapisy,
Że nie znajdziemy lepszej polisy.

Lecz kiedy kwotę składki wskazuje,
Myśl u człowieka jedna kiełkuje:
By się pokusić o porównanie
Składki z innymi. By mieć na stanie
Oferty wszystkie, bazę kompletną
- Stąd pociąg stoi godzinę setną,
Temu nie jedzie i mnoży straty,

A przecież polis wybór bogaty,
Zestaw kompletny i szczegółowy
Jest na multitu! I problem z głowy!
System porówna wszystkie oferty,
Zrobi wycenę. Po co te sterty
Umów, papierów? Po co agenci?
Mamy multitu! Niech pociąg kręci!
Niech pociąg ruszy w rytm swój szalony!
Ładunek jest już ubezpieczony
W niecały kwadrans, siedząc na necie
To rozwiązanie najlepsze w świecie!

Tekst powstał zainspirowany oryginałem: „Lokomotywa”, Julian Tuwim
Zapraszamy do zapoznania się z tekstem oryginalnym: http://mlektury.pl/lokomotywa/

Komentarze

x komentarz