Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie
Rzepka wiadomo: żyje o wodzie
Wymaga słońca i rośnie w ziemi
Zbiera się rzepkę koło jesieni
Lecz żeby zebrać owoce siania
Czasu potrzeba, to jest: czekania
Z nadzieją żeby natury siły
Krzywdy tej rzepce nie wyrządziły.

Zawołał dziadek na pomoc babcię
„Chodź tutaj babciu, ubieraj kapcie
I weź parawan biały z piwnicy
Ten co kupiłem go na ulicy
W Jastrzębiej Górze na święcie piwa
Rzepka na wietrze przecież się kiwa
I ten parawan z Jastrzębiej Góry
Rzepkę ochroni nam od wichury.

Przechodził wnuczek koło zagrody
„Wnusi! Pomocy! Mamy przygody,
Znaczy problemy! Znaczy kłopoty!
Z tym parawanem dużo roboty.
Pomóż nam wnuczku, bo dziadka siły
Chyba na dobre go opuściły.
Parawan w ziemi osadzić trzeba
Wiesz wnusiu: Nie ma, bez pracy chleba”

Wnuczek zawołał, kolegę Zbyszka
„Zbysiu złapała mnie dziś zadyszka
Łopata ciężka, parawan długi
Chwyć Zbysiu, szpadel. Nie ten! Ten drugi!
I pomóż kopać, kopania wiele
Od tego przecież są przyjaciele
Żeby pomagać w potrzebie sobie
Kop tutaj Zbyszku, tak jak ja robię.”

Zbyszek chłopakiem wątłym był raczej
Tatę zawołał, ale inaczej:
Nie krzykiem, tylko przez komórkowy
Telefon z klapką. Sprzęt raczej nowy
Bo tatę Zbyszka, zwali na mieście
Inspektor Gadżet. „Tato! Nareszcie
Do nas dotarłeś!” – Zbyszek się wzruszył
I w stronę taty z łopatą ruszył.

„Odłóż łopatę chłopcze kochany
Będziesz odciski miał oraz rany.
Po co kopiecie tutaj w ogrodzie?
Nie zapobiegnie parawan szkodzie.
Pracy jest wiele a skutki marne
Nad rzepką wiszą więc chmury czarne
Ale nie martwcie się drodzy moi
Proszę: multitu przed wami stoi
Gdzie w sposób prosty, bez stresu cienia
Możesz porównać ubezpieczenia
Wybrać najlepszą rzepki ochronę
Mienie twe będzie zabezpieczone!
Schowaj więc dziadku w skrytce tajemnej
Biały parawan z Góry Jastrzębiej
I ciesz się teraz weekendem wolnym
O rzepkę dziadku będąc spokojnym!

Tekst powstał zainspirowany oryginałem: „Rzepka”, Julian Tuwim
Zapraszamy do zapoznania się z tekstem oryginalnym: http://wiersze.bfcior.pl/julian-tuwim.php?show=rzepka

Komentarze

x komentarz